Zazwyczaj omijamy wstępy. Wiadomo – przydługawe, trochę obok tematu i często napisane nie przez samego autora tylko przez kogoś, kto trochę podpina się pod dzieło i chce wrzucić swoje trzy grosze.
Jedną z rzeczy, którą zapamiętałem z czasów moich studiów była książka prof Dariusza Dolińskiego Psychologiczne Mechanizmy Reklamy. Poza ogromną wartością merytoryczną książka była o tyle wyjątkowa, że jak w mało w której przeczytałem w niej „wstęp”. Oczywiście wpadłem w podstęp prof.
Wiem, że większość czytelników omija w książkach to, co nazywa się „Wstępem” albo „Wprowadzeniem”. Dlatego właśnie – wyłącznie z przyczyn marketingowych – nazwałem ten rozdział Zamiast wprowadzenia
Profesor Dariusz Doliński



Dodaj komentarz